Są takie poranki kiedy przestajemy się spieszyć,siadamy plecami do kontynentu.Za nami rzeczywistość.Maleńkie miasta do których powracamy,z nostalgią, że coś minęło,pozostało coś.Zapraszam w podróż po wspomnieniach o pięknym miejscu-Catalonii.
Ostatni dzień wakacji. Kilka zdjęć. Tysiące wspomnień. Głęboko w sercu.
Costa Brava – czy jeszcze coś zostało nie odkryte? Bo przecież Gaudi, Camp Nou, no i morze bez wielkich fal, niby skały. Ja swoją Hiszpanię noszę w sercu. Jako dziurawy but ze wszystkich szlaków życia, łagodnie omijających trasy turystyczne. Szlaków, które zaczynają się wśród skalistych wybrzeży kamienistych plaż a kończą w małych, wąskich uliczkach przy łyku Cavy, bądź nierozumianej przez nas Cervezy z fantą cytrynową.
Autor: w1984
data dodania:
07.03.2011
Original post by Podróże – wyprawy do: HISZPANIA and software by Elliott Back