Kiedy padła propozycja wiosennego wyjazdu na Lanzarote miałem raczej mieszane uczucia. No bo cóż tam można robić? Palmy, leżak, basen i drinki. I sąsiad Niemiec pijący od rana piwo. Znam lepsze sposoby na wypoczynek.
Gdyby nie to, że na tej właśnie wyspie od kilku lat mieszka nasz przyjaciel Jacek, fotograf i dusza człowiek, pewnie zmienilibyśmy plany.
I to byłby błąd. Wyspa ma niewiele wspólnego z potocznym wizerunkiem lansowanym przez biura podróży.
Autor: jp
data dodania:
07.03.2011
Original post by Podróże – wyprawy do: HISZPANIA and software by Elliott Back